W sprawie ostatnich doniesień dotyczących katastrofy smoleńskiej zabrał głos pilot major Grzegorz Pietruczuk, który Lechowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi. Bronił on zarówno gen. Andrzeja Błasika, jak i kpt. Arkadiusza Protasiuka.

O generale Andrzeju Błasiku major Grzegorz Pietruczuk powiedział, że był on profesjonalistą w każdym calu. Znał go od pierwszej połowy lat 90. i był on zarówno dobrym lotnikiem, jak i dowódcą, który dbał o bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów. Nie był człowiekiem apodyktycznym. Powiedział, że kiedy wchodził do kabiny pilotów „zapominał, że dowodzi całym lotnictwie – stawał się członkiem załogi wykonującym polecenia kapitana.”

Major Pietruczuk bronił także kapitana Arkadiusza Protasiuka. Mówił o nim, że był dobrym pilotem, miał duże doświadczenie i dbał o bezpieczeństwo.

Biegli, którzy zostali powołani przez prokuraturę twierdzą, że piloci oraz nawigator rządowego samolotu nie mieli uprawnień do wykonywania lotu. Służyli oni w 36. pułku. Ekspertyza ta mówi, że kpt. Protasiuk miał zawieszone wszystkie uprawnienia, nie miał ważnych dopuszczeń do lądowania, a nawigator pokładowy nie miał praktycznego przeszkolenia na samolocie Tu-154M, a także nie posiadała uprawnień. Natomiast drugi pilot miał niewielkie doświadczenie. Napisano, że załoga nie powinna zostać dopuszczona do lotu.

Zgodnie z informacjami, które były podawane przez TVN24 kpt. Protasiuk miał minimalne doświadczenie jako pierwszy pilot, a drugi pilot major Robert Grzywna wykonywał w tej roli tylko trzy loty tupolewem. Natomiast nalot na Tu-154M nawigatora, którym był Artur Ziętka, który byłby wykonany zgodnie z uprawnieniami wynosił zero godzin i zero minut.

Biegli zajęli się odtworzeniem ścieżki kariery członków załogi. W związku z tym dowiedziono, ze kpt. Protasiuk trafił do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego prosto ze szkoły pilotów wojskowych w Dęblinie, a biegli podkreślają, że to było niewłaściwe. Szkolenie na dowódcę samolotu Tu-154M rozpoczął w 2008 roku, ale według przyspieszonego programu nauki. Jednak w ogóle nie miał prawa, aby takie szkolenie rozpocząć, ponieważ wcześniej nie zdobył drugiej klasy pilota wojskowego, a to stanowi warunek niezbędny, aby otrzymać klasę pierwszą.

Dowiedziono również, że Arkadiusz Protasiuk nigdy nie wykonał wszystkich ćwiczeń przewidzianych i tak w skróconym programie szkolenia, np. nie odbył ćwiczeń z lądowań przy wykorzystaniu nieprecyzyjnych urządzeń, a takie właśnie były używane w Smoleńsku.

Biegli mieli również wykryć liczne fałszerstwa w procesie szkolenia Protasiuka. W raporcie podkreślono, że warunki atmosferyczne, które zostały wpisane Osobistym Dzienniku Lotów zostały sfałszowane. Jednak nie wiadomo, czy osoby, które odpowiedzialne są za fałszerstwa oraz osoby, które je akceptowały usłyszą zarzuty.

W materiale TVN24 można przeczytać, że podobną ścieżkę kariery do Protasiuka przeszedł major Robert Grzywna. Jedynie technik pokładowy Andrzej Michalak miał odbyć pełne szkolenie i 10 kwietnia 2010 roku miał prawo przebywać na pokładzie Tu-154M.

Odnośnie stenogramów, które zostały ujawnione przez RMF FM Naczelna Prokuratura Wojskowa zapowiedziała śledztwo w sprawie wycieku. Podkreślano, że jest w nich szereg nieścisłości. Według NPW obecnie nie można opublikować stenogramów, ponieważ trzeba je dokładnie przeanalizować, a prowadzący śledztwo zdecydują, czy opinia wymaga uzupełnienia.

Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział, że w opinii kompleksowej są dwa załączniki, które obejmują również badania fonoskopijne. Jeden z fenoskopów rozpoznał te wypowiedzi, które ukazały się ostatnio w sferze publicznej. Seremet powiedział, że inny biegły przedstawił trochę inną opinię. Nie ma dwóch nowych stenogramów, ale jest jeden i została dołączona do niego opinia innego biegłego.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/major-grzegorz-pietruczuk-broni-gen-blasika-i-kpt-protasiuka/80g69z


Argumenty za:

Chcesz skomentować? Napisz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze na Facebooku:

komentarzy

Post Navigation