Andrzej Duda, który został wybrany na prezydenta miał pisać ustawę w sprawie badania katastrofy w Smoleńsku. Jeżeli PiS wygrałoby wybory i powstałby nowy rząd, to może to być jedna z pierwszych rzeczy, która zostanie zrobiona. Ta ustawa miałaby pomóc w udowodnieniu tezy o zamachu.

10 czerwca 2015 roku, podczas obchodzenia miesięcznicy tragedii Smoleńskiej, Jarosław Kaczyński, mówił o tym, że „Musimy dojść do prawdy o Smoleńsku, musimy ją ustalić!”

30 maja Antoni Macierewicz, który jest wiceszefem PiS, powiedział, że wyjaśnienie tego, co się stało w Smoleńsku jest kwestią polskiej racji stanu. Poza tym powstaje pytanie, czy ktoś ze strony polskiej brał udział w tym, co się tam stało. Nie wiadomo, co się działo przez ostatnie 30 sekund katastrofy. W związku z tym dowody powinny wrócić do Polski, ponieważ to pozwoli wyjaśnić przebieg katastrofy.

W kwietniu na stronie „Gazety Polskiej” pojawiła się informacja: „Losy polskiej delegacji do Katynia stały się częścią polskiego losu, polskiej historii. Polska zawsze była wymagająca i wymaga od nas i dzisiaj. Data 10.04 staje się datą tak samo ważną jak dni, kiedy wspominamy naszych bohaterów i narodowe zrywy. Z tej daty będzie płynąć lekcja dla przyszłych pokoleń. Lekcja o śmierci zdradziecko zadanej, ale też lekcja o woli tysięcy Polaków do życia w wolności i prawdzie.”

Antoni Macierewicz powiedział, że prezydentura Andrzeja Dudy pozwoli postawić wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej na arenie międzynarodowej.

Podczas kampanii prezydenckiej Duda unikał mówienia na temat Smoleńska, a Macierewicz, który uważa, że doszło do zamachu, nie wychylał się. Duda mówił, że „nikt nie udowodnił jeszcze, że pan prezydent [Lech Kaczyński] zginął przypadkowo. Jedyne ekspertyzy, jakie widziałem, przeczą takiej wersji.”

W tamtym roku Duda mówił, że: „Wszystko, co miałem do tej pory okazję wysłuchać na zespole Antoniego Macierewicza, wskazuje, że doszło do wybuchu”. Natomiast teraz pytany o zamach powiedział: „To nie jest kwestia wiary, to kwestia dowodów, kwestia tego, co mówią eksperci”. Innym razem odparł, że: „Trudno mi w tej chwili powiedzieć, co było przyczyną i co wybuchło, natomiast jestem przekonany, że wybuch był. Ta sprawa dla Polski jest tak samo ważna jak sprawa ataku na WTC dla Stanów Zjednoczonych”.

Duda jest krytycznie nastawiony wobec ekspertów od lotnictwa, którymi kieruje Maciej Laska, a mają wyjaśnić przyczyny katastrofy.

Posłowie PiS chcą, aby Andrzej Duda naciskał na Rosję w związku z oddaniem wraku tupolewa. Natomiast z przywódcami Unii Europejskiej powinien porozmawiać o śledztwie międzynarodowym.
PiS chciałoby wszcząć nowe śledztwo, a Andrzej Duda miałby przygotować ustawę smoleńską.
Jarosław Kaczyński uważa, że sprawę katastrofy smoleńskiej można porównać z atakiem w Nowym Jorku i w Waszyngtonie z 11 września 2001 roku. Amerykanie zastosowali pewne nadzwyczajne metody i powinny one być również u nas zastosowane. Wtedy amerykanie wprowadzili Patriot Act, czyli ustawę, która pozwalała poszerzyć zakres inwigilacji obywateli.

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,18120590.html#MTstream


Wyjaśnienia:

Ten artykuł wyjasnia lub udowadnia poniższe:

Chcesz skomentować? Napisz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze na Facebooku:

komentarzy

Post Navigation