Podczas debaty w TVN24 Andrzej Duda wypowiadała się na temat katastrofy w Smoleńsku. Stwierdził, że wierzy w wybuch w Smoleńsku i powołał się na eksperta, który miał powiedzieć, że „tylko bardzo potężne ciśnienie (…) może spowodować, że oderwą się drzazgi metalu”. Potwierdzeniem tych słów ma być to, że gdy samochód rozbija się z taką prędkością to „nie odpadają z niego żadne drzazgi metalu”.

Powiedział, że przekonała go teza tego eksperta. Poza tym konsultował się również ze znajomym swoich rodziców, który to potwierdził. Jego rodzice są profesorami na Akademii Górniczo – Hutniczej.

Justyna Pochanke zwróciła uwagę na to, że Andrzej Duda nie protestował, gdy podczas debaty Grzegorz Braun powiedział, że Polska jest „rosyjsko – niemieckim kondominium”. Duda wyjaśnił, że chciał zachować się w sposób spokojny, ponieważ, aby zachować klasę to nie trzeba się kłócić.

Pochanke przypomniała mu, że również Jarosław Kaczyński nazwał Polskę „kondominium”, na co on odpowiedział, że Kaczyński miał na myśli, iż „w Polsce splatają się różne interesy gospodarcze”.

Duda został zapytany także o poglądy swoich kontrkandydatów. Wyjaśnił, że nie chciałby mieć „nic wspólnego politycznie z Januszem Korwin – Mikkem. Zapytano go również, czy będzie protestował, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość chciałoby wejść w koalicję z partią Korwin. Odpowiedział „nie sądzę, żeby do takiej koalicji doszło”.
Bogdan Rymanowski zapytał go natomiast o kwestię więzienia za in vitro. Powiedział, że jego poglądy są zbieżne z poglądami Jana Pawła II i podkreślił, że chodzi o karanie lekarzy. Sprostował, że nigdy nie przewidywano, iż za to będą karani rodzice. Stwierdził, że jego poglądy ewoluują. Powiedział, że gdyby „był dotknięty tym problemem, to nie chciałbym skorzystać z procedury in vitro”.

Monika Olejnik zapytała go, czy jako prezydent przyjąłby zaproszenie Putina do Moskwy. Odpowiedział, że niechętnie by skorzystał, ponieważ „musi być stanowisko wspólnoty Zachodu wobec tego, co robi Rosja na Ukrainie”. I dopóki to się nie skończy nie byłby zainteresowany.
Według Andrzeja Dudy „prezydent Kaczyński prowadziłby znacznie bardziej ostrożną politykę, baczniej obserwowałby Rosję i wcześniej podejmowałby interwencję dyplomatyczną”. Olejnik zapytała go, czy prezydent Kaczyński uchroniłby Ukrainę przed aneksją Krymu, na co on odpowiedział, że działając z innymi politykami udało im się zatrzymać w Gruzji wojnę.

Następnie Olejnik zapytała, czy Polacy mogą się obudzić w mniejszej Polsce. Stwierdził, że prawdopodobnie nie. Na co dziennikarka przypomniała mu o słowach Jarosława Kaczyńskiego sprzed pięciu lat, kiedy ten powiedział, że zagraża nam Angela Merkel. Na pytanie, czy Angela Merkel jest agresorem odparł, aby zapytać się Jarosława Kaczyńskiego.

Poruszono jeszcze jedną sprawę, która doprowadziła do ostrej wymiany zdań. Dziennikarka zauważyła, że kiedy zabiegał o to, aby zatrzymać sprawy SKOK-ów, to pan Bierecki zdążył już wyprowadzić te pieniądze. Duda powiedział: „Ja już odpowiedziałem na to pytanie i bardzo proszę, by pani nie manipulowała. Prezydent Kaczyński skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i ten po trzech latach stwierdził jej niezgodność z konstytucją.”


Argumenty za:

Ten artykuł wyjasnia lub udowadnia poniższe:

Chcesz skomentować? Napisz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze na Facebooku:

komentarzy

Post Navigation