W aktach śledztwa smoleńskiego znajduje się opinia psychologiczna, z której wynika, że na postawę pilotów Tu-154M mógł mieć wpływ incydent gruziński z 2008 roku – takich ustaleń dokonał „Newsweek”. Wtedy to pilot, który odmówił lądowania w Tbilisi został oskarżony przez polityków PiS o tchórzostwo.

Ekspertyza ta zawiera profile psychologiczne członków załogi tupolewa, a także ocenę ich kondycji, która wynikała z doświadczeń związanych z przewożeniem najważniejszych osób w państwie. Sylwetki osób zostały opracowane na podstawie kilku źródeł, takich jak: akt śledztwa smoleńskiego, materiały postępowania, które dotyczyło incydentu gruzińskiego, a także akt personalnych pilotów ze specpułku i akt lotniczo – lekarskich. W ekspertyzie znalazły się m.in. informacje medyczne, a nawet kwestie dotyczące życia intymnego pilotów, w związku z czym prokuratura nie udostępnia tych danych pełnomocnikom rodzin ofiar katastrofy.

W dużej mierze opisano tzw. incydent gruziński. Mjr Grzegorz Pietruczuk odmówił wykonania rozkazu Lecha Kaczyńskiego, który chciał, aby pilot lądował w ogarniętej walkami Gruzji. Pilot wiedział, że ma rację. Dbał o bezpieczeństwo osób obecnych na pokładzie, ale mimo to został później nazwany tchórzem, który przynosi Polsce wstyd, a poseł PiS Karol Karski doniósł do prokuratury na dowódcę samolotu.

Według biegłych ten incydent gruziński mógł mieć wpływ na postawę pilotów podczas lotu do Smoleńska. „Newsweek” ustalił, że ekspertyzę przygotował zespół biegłych psychologów i psychiatrów z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego.

http://polska.newsweek.pl/katastrofa-smolenska-doswiadczenia-z-gruzji-mialy-wplyw-na-pilotow,artykuly,360980,1.html


Chcesz skomentować? Napisz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze na Facebooku:

komentarzy

Post Navigation